Powered by MeteoGroup

Wiadomości pogodowe

Reklama

  • Zdjęcie satelitarne Ameryki Północnej w podczerwieni z 6 lutego z godziny 13:15 UTC. Źródło: noaa

    Obraz radarowy, na którym widać intensywne opady nad wschodnimi stanami USA. 6 lutego, godzina 14:17 UTC. Źródło: noaa

  • Atak zimy za Oceanem - śnieżyce sparaliżowały Waszyngton!
    06.02.2010 16:18

    Minionej nocy wschodnia część Stanów Zjednoczonych została - dosłownie - zasypana śniegiem. W samym Waszyngtonie do godziny 1 rano czasu lokalnego leżało go już ponad 25 cm, zaś w innych stanach, nawet do 51 cm! Śnieżyce spowodowały paraliż komunikacyjny – na wielu drogach utworzyły się kilometrowe korki, komunikacja miejska stanęła, a większość lotów odwołano. W Waszyngtonie kursuje obecnie jedynie metro i to tylko na podziemnych odcinkach. Mieszkańcom wschodnich stanów doradza się by nie opuszczali domów i uzbroili się w cierpliwość na cztery – pięć dni, po których sytuacja powinna być już opanowana.

     

    • Reklama

    Za tak intensywne opady odpowiedzialny jest układ niskiego ciśnienia, który znad ciepłego i zasobnego w wilgoć rejonu Zatoki Meksykańskiej, rozpoczął wędrówkę nad Atlantykiem, wzdłuż wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych. Prognozy przewidują, że zanim niż opuści zagrożone tereny, dopada jeszcze kolejnych kilkanaście do kilkudziesięciu centymetrów śniegu. Spodziewana grubość pokrywy śnieżnej w Waszyngtonie oscyluje wokół 75 cm, co, jeśli się sprawdzi, będzie nowym pogodowym rekordem w tej dziedzinie (poprzedni – 72 cm z 1922 roku). Dla porównania, w Polsce w styczniu bieżącego roku, maksymalna grubość pokrywy śnieżnej (nie licząc obszarów górskich) wyniosła „zaledwie” 48 cm – i to po wielu dniach opadów.

    Podczas gdy Amerykanie zmagają się ze śnieżycami, Kanadyjczycy wypatrują go z utęsknieniem – w Vancouver śniegu jak na lekarstwo, a olimpiada tuż tuż…

    By: Piotr Abramczyk